Skandia - czy dobry wybór?

Witam. Zainteresował mnie Scandią znajomy .Założyłam kilka miesięcy temu u nich jeden nieduży program,ponieważ chcę najpierw sprawdzić na własnej skórze co to jest warte.Proponują mi też współpracę ,by lam też na ich kilku szkoleniach ,i chociaż to mój znajomy to mam pewne obawy że to coś mi za ładnie wygląda.Pan panie Węgorzwski ma spore doświdczenie i dlatego proszę pana o opinię na ich temat.

field_vote: 

Komentarze

Obrazek użytkownika Maciej Węgorkiewicz

Ten cały "doradca" wciskał im kit, że to jest jak lokata w banku, że 5 lat nie można nic wypłacać, a po 5 wypłacą i to z większym zyskiem niż na zwykłej lokacie bankowej.
Mało tego, mam 3 osobę, której wcisnął podobny kit, ale inny "produkt".
Te odkładane pieniądze były na konkrente cele i w tym jest problem.
I cała trójka wyraźnie zaznaczała, że nie interesuje ich zamrażanie pieniędzy na dłużej niż 5 lat.
Dali się zrobić jak małe dzieci.

Znalazłem artykuł którego wymowa zaskakująco zgadza się z Twoimi doświadczeniami:
http://gielda.onet.pl/sprzedalem-znajomych-za-prace,18490,3705961,1,news...
Jest tam też mowa o tych "5 latach".

Przeczytałem podany przez Ciebie artykuł i jestem w szoku. Brak słów. Ja bym napisał skargę zarówno do Skandii jak i KNF. Trzeba wiedzieć, że zawieranie umów/ubezpieczeń jest obwarowane zdaniem egzaminu i uzyskaniem wpisu do KNF. Jest się wtedy osobą wykonującą czynności agencyjne. Jeśli taka osoba okłamuje klientów - to trzeba doprowadzić, aby utraciła uprawnienia do prowadzenia tego typu działalności.

Proszę mi pomóc od roku płacę składkę 250zł mies. potrzebuje teraz tych pieniędzy co zrobić aby je odzyskać ??

Obrazek użytkownika Maciej Węgorkiewicz

Proszę szukać chętnego na cesję, bez straty części środków się nie obejdzie.

witam
również bardzo bardzo proszę o wzór dokumentu i informację jak można zrezygnować ze Skandi.Proszę o przesłanie na adres kn.finanse@gmail.com

Wątek odszkodowac pojawił sie juz dawno, czy moga sie wypowiedziec osoby czy udalo sie odzysac zainwestowane pieniadze czy wysylanie wnioskow o reklamacje nic nei daje?

ewentualnie ejzeli są na tym forum soby zainteresowane cesja posiadam skandie multiportfel złoty wiek, obecnie stan rachunku to 4600, skladka roczna to 4200 najblizsza platnosc w kwietniu, istanieje mozliwosc zmiany czestotliwosci oplacania skladek, chetnych prosze o kontakt. pozdrawiam

Witam Serdecznie!

Zaintrygował mnie niniejszy wątek i chciałbym się dowiedzieć, czy udało się ustalić jakie są faktyczne koszty zarządzania?
Mam na myśli pisemną odpowiedź konkretnego ubezpieczyciela o której była mowa.
Jestem na tyle zdezorientowany, że nie wiem już sam czy opłata ta pobierana jest podwójnie (UFK + TFI), czy tylko przez samo UFK w procencie określonym w OWU?

Jeśli chodzi o reszte niejasności, a przede wszystkim opłaty za wczesniejsze wyjście z inwestycji, to zawsze są one jasno sprecyzowane w każdym OWU i z doświadczenia, może miałem szczęscie, wiem, że "doradcy finansowi" o tym informują argumentująć, że "chronią nasze oszczędności przed nami samymi".
Nie oceniam sensu tego zdania, bo zalezy to od nawyków oszczędzającego.

Z góry dziękkuje za odpowiedź i nie ukrywam, że dużo mi to wyjaśni i pomoże w przyszłych, aczkolwiek wmiare pilnych, decyzjach.

Pozdrawiam NLG

Odpowiedź na pytanie o koszty jest bardzo prosta. Każdy podmiot zaangażowany w powstanie produktu, jakim są UFK, chce pokryć swoje koszty i jeszcze zarobić. To jest zupełnie normalne. I tak TFI, czyli towarzystwa zarządzające funduszami pobierają opłatę która często jest nazywana "opłatą za zarządzanie" ale de facto jest to coś więcej. Lepiej nazywać ją opłatą od aktywów. Pobierana jest ona przy każdorazowej wycenie jednostek. Tak więc wpływa ona zarówno na cenę zakupu jak i zbycia jednostek uczestnictwa.

Są też opłaty firmy ubezpieczeniowej dostarczającej UFK. Wszystkie są opisane w OWU.

Nie wiem jak powinno podchodzić się do problemu opłat. Ja podchodzę w następujący sposób. Wiem za co płacę i decyduję się na to, jednocześnie starając się maksymalnie obniżyć obciążenia związane z opłatami (w programach Skandii jest to możliwe). Opłaty rozpatruję zawsze w odniesieniu do tego, co za to otrzymuję. Jeśli mogę dzięki temu narzędziu, jakim są UFK zarobić, tyle ile sobie założyłem/zaplanowałem, to wielkość opłat jest wkalkulowana w mój plan finansowy, i nie gra dla mnie aż takiej roli.

Bardzo dziękuję za odpowiedź!

Nie ukrywam, że moje doświadczenie w inwestowaniu jest znikome i od niedawawna zacząłem interesować się tematem UFK. Po przeczytaniu wielu negatywnych opinii moje nastawienie zaczynało być podobne, przede wszystkim z powodu podwójnej opłaty.

Analizując OWU poszczególnych UFK niewątpliwie opłata od aktywów, jak to Pan określił, maleje i w jednym z produktów, którego nazwy nie będę wymieniać, wynosi w zależności od wybranego funduszu od 0,9 do 1,5 % przy składce 1000 zł misięcznie. Oczywiście wartość ta jest uśredniana odpowiednio do proporcji w jakich angażujemy nasze aktywa w konkretne fundusze.

Reasumując opłata od wartości posiadanych aktywów ponad oplatę za zarządzanie wliczoną w wartość jednostki konkretnego funduszu oscyluje w grnicach 1 % (składka 1000 zł). Oczywiście w momencie, gdy składka maleje opłata wzrasta, lecz myśle, że maksymalnie będzie to poniżej 2 % - zakładam, że poniżej pewnej kwoty nie zaangażowałbym swoich pieniędzy w UFK.

Ostatnio miałem okazję poruszyć ten temat z przedstawiecielem jednego z zagranicznych funduszy operujących na rynku polskim. Co ciekawe osoba ta, zgodnie z założeniami wielu osób odradzającymi angażowanie się w UFK, wcale nie wypowiadała się o nich negatywnie, a co za tym idzie nie odradzała mi tego produktu. Zdziwiło mnie to, gdyż przecież powinno jej zależeć, aby potencjalny inwestor wybrał bezpośrednio ich produkt tym samym omijając ubezpieczycieli (choćby ze względu na opłatę dystrybucyjną). Poza tym dowiedziałem się, że instytucje takie jak ubezpieczyciele, angażujące niewątpliwie większe sumy w dane fundusze, negocjują obniżki opłaty za zarządzanie i z tego, co usłyszałem "upust" może dojść nawet do 35 % - tylko niestety my, drobni inwestorzy, chyba nie mamy z tego żadnych bonusów, bo ceny nabycia poprzez UFK są takie same jak rynkowe (mogę się mylić!).

Ciekawym argumentem, który usłyszałem za UFK było "wyrobienie nawyków do aktywnego inwestowania" u osoby posiadającej polise z funduszem kapitałowym.

Mimo wszystko jeszcze do końca "nie czuję" tego rozwiązania, ale mam nadzieje niebawem wybrać jakiś produkt UFK.

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

p.s. proszę o korektę ewentualnych błędow popełnionych przeze mnie ;)

Chece zrezygnować z funduszu inwestycyjnego i prosze o odpowiednie wskazowki żeby pełna kwota zostala przelana na konto.Wplacam juz niecałe 2 lata i stwierdzam ze to się wogole nie oplaca.

Z gory dziekuje

ewciak__1987@o2.pl

Trochę na to za późno. Nic nie odzyskasz. Trzeba było czytać umowę, zanim podpisało się ją. Już tyle zostało o tym napisane, proszę przeczytać w poprzednich wypowiedziach.

Masz 2 wyjścia:
1. Cesja, czyli odsprzedanie programu.
2. Zainteresowanie się na czym inwestowanie w fundusze polega i przemienienie bezsensownego w sensowne. Osobiście proponuję opcję nr 2.

Witam! Tak sobie czytam te wszystkie negatywne odpowiedzi poparte wywodami "fachowców" i naprawdę można się załamać jeśli się wpłaciło 250 czy 300 zł i chce sie teraz wycofać.
Tylko ludzie - CZY PODPISUJĄC UMOWĘ nie planowaliście tego oszczędzania na 10,15 czy też 20 lat PRZYPADKIEM!!!Czy z tych pieniędzy nie chcieliście korzystać dopiero na emeryturze??? Jeśli myśleliście inaczej to znaczy że albo nie słuchaliście doradcy z którym podpisywaliście umowę albo nie rozumiecie pojęcia "długoterminowe".Firma Skandia istnieje już około 150lat i 10 lat w Polsce.Nie jest to fundacja charytatywna więc MUSI na tym zarabiać.Ale dajcie swoim pieniądzom z 10 lat i wtedy sie wypowiadajcie a nie po wpłacie kilku składek i przeczytaniu kilku artykułów chcecie wybrać pieniądze i dołączyć do grupy niezadowolonych.
Pozdrawiam.
P.S.Nie pracuję w Skandi.Ale mam tam pieniądze.Wolę mieć tam chociaż trochę za 20 lat niż nic przeskakując z "pomysłu na pomysł" i tracąc wszystko.

Czesc winy nalezaloby przypisac nieuczciwym doradcom bo tacy istnieja. Co wiecej jest ich wielu. Z drugiej strony wszystko jest na umowach/OWU, wiec jak ktos dokladnie czyta wszystko co podpisuje to wie w co sie pakuje.

Jak ktos nie ma pojecia o funduszach inwestycyjnych i nie chce sie uczyc inwestowania to moze dac i 100 lat swoim pieniadzom, a i tak nic nie zarobi (badz zarobi marne grosze).

---
http://www.growandgo.pl/kursy ---> DARMOWY kurs: Jak skutecznie inwestować w Fundusze Inwestycyjne?

http://poradnikinwestycyjny.wordpress.com ---> porady na temat inwestowania w Fundusze Inwestycyjne

W skandi jestem od okolo roku. Umowe mam na 30 lat ze skladka 250zł.

Oplaty:

10,23zł - oplata administracyjna - pobierana co miesiac co roku sie zwieksza w tym roku jest 10,48zł.
2,9% w skali roku - oplata za zarzadanie - pobierana co miesiac, jest to oplata od czesci bazowej.
1,45% jw. tylko ze od czesci wolnej
Oplata za ubezpieczenie nie paietam ale to sa jakies grosze bo 99% stanowia te w/w oplaty.

Wplaty na czesc bazowa bezplatne
wplaty na czesc wolna 2% wplacanej kwoty, kwota wplacana minimum 1000zł

Wplaty na czesc bazowa sa obowiazowe przez 7 lat. Przez pierwsze 2 lata nie mozna ruszyc tych pieniedzy. Po tym czasie jest mozliwosc wyplacania, procent jaki mozna wyplacic zwieksza sie z czasem tylko ze na koncie musi pozostac 12000zł.

Z tego co czytalem wyzej duzo ludzi powinno miec pretensje do samych siebie bylo trzeba sie zaznajomic z umowa i byc nastawionym na zablokowanie pieniedzy lub odkladac na koncie oszczednosciowym, a nie pakowac sie w cos bez przemyslenia i to w koncu na 10 - 30 lat. Zawsze jest tez czesc wolna na ktorej mozna bylo zgromadzic kapital na czarna godzine.

Jakos za miesiac bede mial rocznice mimo tych oplat o ktorych wszyscy pisza zarobilem ponad 10%. Plusem tego rozwiazania o czym nikt nie pisal jest mozliwosc konwersji miedzy funduszami z oferty, ktora wydaje mi sie dosc bogata, bez zadnych oplat. Konwersji mozna dokonywac w dowolnej chwili chyba ze ma sie srodki w funduszu zamknietym badz jakas operacja konwersji jest w trakcie realizacji. Czas trwania konwersji nie jest chyba tez dlugi bo trwa dwa dni tzn zmiana portfela nastepuje po drugiej wycenie funduszy od czasu zlozenia dyspozycji. Do tego do czasu jak nie wyplacimy pieniedzy podatek belki nas nie rusza.

Zrobilem symulacje przy teoretycznym zysku 10% rocznie

wplaty tylko do 7 roku (21000)
po 30 latach bez zadnych oplat - 280338
po 30 latach z oplata za 3% od wplaty - 271928
po 30 latach z oplatami w skandii - 127811

wplaty przez 30 lat (90000)
po 30 latach bez zadnych oplat - 542830
po 30 latach z oplata za 3% od wplaty - 526545
po 30 latach z oplatami w skandii - 299870

Wydaje mi sie ze nie jest tak zle bo z drugiej strony inwestujac samemu w fundusze nie wiem ile razy bede konwertowal, kazdy ma swoje oplaty wiec nie zdziwilbym sie ze zysk bedzie podobny. Oczywiscie jest to tylko moje przypuszczenie bo interesuje sie ta tematyka od niedawna.

Pozdrawiam

Witam
Czy mógłbym otrzymać wniosek o reklamację który wysyłałeś do Skandii żeby otrzymać całość wpłaconych składek ?
Ja również jestem mocno zainteresowany rezygnacją bo też nie widzę sensu kontynuowania tej pseudo-inwestycji.

mój mail - czwarkielpiotr@gmail.com
Czekam i pozdrawiam

To może pomógłbyś mi co zrobić z portfelem aby więcej zarobić ? w ciągu 3 lat zarobiłem 200zł, choc to i tak dobrze ze nie jestem na minusie.
Myślę też nad rezygnacją z polisy.
Czekam na odp.

wiadomośc do DoradcaPCF 502-089-202

Kilka razy już robiłam konwersję,ale zawsze te fundusze które osiągały zyski,w momencie kiedy je kupowałam zaczynały spadać.Może macie jakieś sprawdzone,które osiągają przynajmniej 8-10%?Tzn,takie bardziej stabilne...

Gdyby ktoś znał taki fundusz który stabilnie osiąga 8-10% rocznie to była by rewelacja. Owszem w niektórych latach fundusze obligacyjne osiągają dość stabilnie taki zysk, a nawet większy, jednak mogą one mieć też małą
stratę np. -1%.
Jak sama widzisz, to nie takie proste robić konwersję i ciągnąć zyski...
A tak w ogóle, po co wam te ubezpieczenia, ja wolę "zwykły" fundusz inwestycyjny bez polisy.

Witam

Proszę o pismo jakie należy wysłać do Skandii w celu likwidacji polisy i odzyskania większych pieniędzy a nie tylko 50 %.

Aktualnie na rachunku 11 500,00 zł
Wartość wykupu 5000,00 zł

email truechemical (at) gmail.com

Pozdrawiam

Witam

W sytuacji likwidacji polisy otrzymasz wartość wykupu. Nie możliwości otrzymania większej kwoty, wynika to z zapisów zawartych w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia.

Druki niezbędne do rozwiązania umowy znajdziesz na stronie: http://www.skandia.pl/informacje/formularze_regulaminy

Radzę skorzystać z infolinii Skandii. Tam wszystko Ci dokładnie wyjaśnią: 801 888 000 lub 22 332 10 31

Pozdrawiam

Witam

W sytuacji likwidacji polisy otrzymasz wartość wykupu. Nie możliwości otrzymania większej kwoty, wynika to z zapisów zawartych w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia.

Druki niezbędne do rozwiązania umowy znajdziesz na stronie: http://www.skandia.pl/informacje/formularze_regulaminy

Radzę skorzystać z infolinii Skandii. Tam wszystko Ci dokładnie wyjaśnią: 801 888 000 lub 22 332 10 31

Pozdrawiam

Nie Pan nie myli pojęć. Pan ma zdany egzamin jako doradca finasowy i uprawnienia państwowe. Niech Pan nie robi ludzi z balona bo to jest oszustwo. Niech Pan zdaje sobie sprawe z tego - jakiego tytułu Pan używa i o czym Pan mówi.

Witam,
ja też poproszę o pismo w celu likwidacji polisy (e-mail: glania@vp.pl) Bardzo proszę!!!

Ewentualnie sprzedam swoją polisę. Składka opłacona: 2 lata po 6000zł.

Pozdrawiam

Proszę przeczytać ten wątek. Ale z odzyskania wpłat po 2 latach inwestycji to będzie krucho. Umowa to umowa.

Ma Pani (chyba, tak wnioskuję z maila ;) ) dwa wyjścia. Zrezygnować i stracić. Albo nauczyć się używać tego narzędzia, jakim jest program Skandii i zacząć zarabiać.

Jak to zrobić? Jest wiele możliwości. Sposób który ja stosuję niejednokrotnie opisywałem na tym forum (z przykładami wyliczeń). W razie czego służę pomocą.

Pozdrawiam
Wojciech Kurzyński

Witam,chcę zrezygnować ze Skandi,proszę o udostępnienie formularza reklamacyjnego lub innych tego typu pism,które pomogłyby mi odzyskać powierzone a nie podarowane pieniądze, za wszelkie informacje dziękuje,i proszę przesyłać na adres; grzegorz_traker@interia.pl

Proszę o informacje dot.rezygnacji ze Skandii, w jaki sposób zgłosić reklamację,tak aby odzyskać wpłaconą kwotę? Proszę o informacje na adres madziagac@interia.pl dziękuję :)

Witam,
w ubiegłym roku dałam się namówić na Skandię. Program na 15 lat, w tym 7 składkowych. Po 7 latach mogę odzyskać 60% wartości rachunku, po 15-tu 96%. Moja miesięczna składka to 220 zł, koszty - ok. 17 zł. Do tej pory wpłaciłam 2.440 zł i mam ok.400 zł straty. Zdaję sobie sprawę, że na takiej inwestycji nie da się zarobić w ciągu roku, ale problem w tym, że do emerytury zostało mi niecałe 7 lat. Wydaje mi się, że to za krótki okres, aby na tej inwestycji zarobić i mieć dodatkowo parę groszy do emerytury. Zastanawiam sie, czy nie zrezygnować (wiem, że nie odzyskam wpłaconych pieniędzy, ale może lepsze to, niż dalsze generowanie strat?) Bardzo proszę o radę.

Witam,
w ubiegłym roku podpisałam umowę ze Skandią na 15 lat, zastanawiam się nad rezygnacją. Bardzo proszę o udostępnienie szczegółów reklamacji i ew. korespondencji w celu odzyskania chociaż części wpłaconych pieniędzy. Pozdrawiam.

Proszę o podpowiedź w temacie rezygnacji.
Pozdrawiam,
Sylwia

Witam. Przeczytałam Pana wiadomośc na temat Skandii i gdyby mógł Pan udostępnić mi tresc tej reklamacji lub jej fragmenty byłabym bardzo wdzięczna. Mając nadzieje ze odwiedza Pan jeszcze tą stronę, pozwalam przesłac sobie swoj adres e-mail prosząc o kontakt. Kinga.woda@interia.pl Serdecznie pozdrawiam.

Moim zdaniem warto zrezygnować ze Skandii nawet po kilku miesiącach "inwestowania". Problem ze Skandią polega bowiem na tym, że nasze aktywa nie podlegają konwersji w czasie bessy. Inwestując na giełdzie samodzielnie sprzedaję akcje przy spadkach i kupuję za to waluty albo złoto. W dołku kupuję natomiast przecenione akcje i czekam na odbicie giełdy, co przynosi zysk. Natomiast Skandia trzyma nasze pieniądze tylko w akcjach, co powoduje, że wartość portfela zależy przede wszystkim od indeksów giełdowych. Biorąc pod uwagę wysokie koszty zarządzania - małe są szanse na zarobek w przyszłości. Indeksy giełdowe musiałyby być po zakończeniu umowy dużo wyższe niż średnie indeksy w całym okresie inwestowania (a przecież za te 15 lat giełdy mogą słabnąć, a nawet całkowicie się załamać...)
A co do opłat - bo na tym forum pisano o kosztach rzędu 12zł/m-c, to sprawa wygląda inaczej. Wysokość opłat miesięcznych zależy bowiem od wysokości środków zgromadzonych na polisie. Ja mam obecnie saldo wpłat 22tys.zł i płacę aktualnie ok.70zł/m-c tytułem kosztów. Sprowadza się to do tego, że z 312 zł wpłaty miesięcznej zabierają mi aż 70zł! Podobno za "zarządzanie" - ale co to za zarządzanie, skoro wartość mojego portfela zależy w 99% od sytuacji na giełdzie? Próbowałem rozmawiać o tym z doradcą Skandii, ale twierdzi, że jest możliwa tylko zmiana portfela - czyli zmiana czysto kosmetyczna. Co mi z tego, że mam (teoretyczne) zyski 12% zamiast na przykład 10,5%, skoro i tak przy spadkach na giełdzie tracę w ciągu dwóch tygodni 35% całego mojego kapitału?! (Nb. aktualnie po 6 latach w Skandii jestem stratny o 6 tys.zł. a odrobię to tylko pod warunkiem, że giełda to odrobi - bo przecież nie Skandia...)
Multiportfel Skandii to jest po prostu sprytny biznes polegający na naciąganiu naiwnych...

Witam!Upłynęło już sporo czasu od pojawienia się tego artykułu i napewno wiele się zmieniło.Bede pisal bez polskich znakow bo mam problem z klawiatura.
Bardzo mnie cieszy jak znajduje szczera i logiczna wypowiedz.Duzo sie przez to moge nauczyc i moze tez dolaoze swojego wkladu z moich doswiadczen a raczej tragedii, ktora mnie spotkala od momentu podpisania wniosku.Prowizje mnie nie zraza, kazda firma chce miec zyski,my mamy sie starac o wybor funduszy,itd.Wszystko wydaje sie OK.Teraz rozumiem co jest grane juz po fakcie zapisania sie.Walcze o zwrot pieniedzy bo mnie to wogle nie interesuje, nie chcialem tego wogle, nie mialem pojecia, ze wchodze w cos takiego, posrednik mnie nie zorientowal, nie wiedzialem nic o Skandii, itd.Nie chcialem tego, nie chce, nie bede chcial.Nie bylem na zadnym szkoleniu, nie wiedzialem o stronie internetowej i o logowaniu sie.Poza tym rzeka funduszy mnie przraza.Dlaczego wpycha sie do tego niewinnych ludzi, naraza na stresy pod przykrywka ubezpieczenia na zycie?Dlaczego nie mozna z tego wyjsc uczciwie.Wedlug odkrytej teraz tabelki w 2-gim roku Multiportfel Zloty Wiek nie daje zwrotu, to horror.Nastepne lata tez sa tragiczne.Mam sie meczyc 15 lat do 72roku zycia?Musze stracic wszystko?Cos tu jest nie tak.Dlaczego plynie rzeka placzu jezeli jest to ubezpieczenie na zycie?Powtarzam mam tylko polise.Jest tu falszerstwo.Dlaczego zamist umowy jest tylko polisa z ktorej nie mozna zrezygnowac?Prosze o ratunek!

Jestem juz stary i zniszczony , ale nawet jako młody nie przystapiłbym do tego.To jest społecznie niebezpieczne i szkodliwe.Dobrze by było gdyby do tego tematu umowy włączyli się specjaliści niezalezni od Towarzystw. Po tylu latach juz czas.Jak to faktycznie wypadnie przed sądem? Pośednik w celu zysku wiadomo, z zamiarem bezpośrednim, czyli świadomie wciska mi do podpisu w wieku 3,5 lat przed emeryturą coś niekorzystnego a ja nieświadomie podpisuje w dobrej wierze wniosek o polise dla mojej przyszłości. Kto ponosi wine za zła tranzakcje?Dlaczego stosuje sie przykrywke polisy do tych wpłat a mówi sie,że jest to umowa.My nie mamy wogle umów, mamy tylko polisy na mierna sume ubezpieczenia 10% wartosci wlasnych pieniedzy na koncie. Ile kosztuje taka polisa na zycie.To niech oddaja te reszte 90% wartosci minus swoje koszty i bedzie OK.Nie rozumiem tego uporu i tych ukrytych na koncu ksiazeczki OWU tabelek zwrotu!Kto zatwierdza im taka procedure.Kto normalny swiadomie zaklada sobie petle na szyje na 15-30 lat?Istnieje przeciez ryzyko i czy jestesmy od tego ryzyka ubezpieczeni?Np.utrata dobrej pracy lub przejscie na emeryture,choroby, renty,itd!Skad brac wtedy te pieniadze na wplaty?Dlaczego w zamiarze dzialania Towarzystwa jest krzywda ludzi?Dlaczego ludzie nie maja zwrotu?Stracilem zdrowie do pracy.Przeciez do starości nie bede wplacał?Ja nie wiedzialem, ze nie ma odwrotu z tego bez straty wszystkiego?Trzeba to naprawic, aby nie było tej krzywdy.

witam,

Zastanawiam się co kieruje panem ze zdjecia, ze w tak kiepskim swietle stawia firme Skandia. Firma o bardzo ugruntowanej pozycji na rynku swiatowym (155 lat tradycji), zawierajaca w sobie ogrom roznego rodzaju narzedzi ulatwaiających zarzadzanie, ktorych inne firmy nie posiadaja. Nie rozdrabnie sie na zyciowki, AC, OC czy inne tylko swym klientom oferuje najwyzszej jakosci serwis i starannie wyselekcjonowane fundusze. widzialem również nieprawdziwe dane odnosnie oplat. Szczerze powiem, że oplaty sa nieskie jak za te usługi i specjalistów.
zauwazył Pan rowniez, że korzysci prawno-podatkowe są nieistotne :) Nie wiem jak u Pana ale "Kowalski" woli placić mniejsze podatki, więc sa one raczej istotne. ...i proponuje Pan inne formy oszczedzania, mam nadzieje, że nie lkaty bankowe na 3% w skali roku :)

chciala Pani w 7 lat, do emerytury uzbierać kapitał z 220 zł miesiecznie??? Taka wpłata jest nawet za niska dla 25letniego studenta na okres inwestycji 30 letni. Nie robmy czarnego PRu!!

Powiem tak, jestes z konkurencji i smarujesz tutaj niezle brednie. Juz tłumacze, bo albo jesteś głupi, albo jak pisalem, z konkurencji.
1."że nasze aktywa nie podlegają konwersji w czasie bessy"
odpowiedx: bzdura. Konwersji dokonujesz kiedy chcesz i nie ma to zwiazku z bessą czy hossą. skoro w czasie bessy trzymasz kasę w akcjach...to jestes głupi, proste.
2."Natomiast Skandia trzyma nasze pieniądze tylko w akcjach, co powoduje, że wartość portfela zależy przede wszystkim od indeksów giełdowych"
odpowiedx: Skandia nie trzyma twoich pieniedzy w akcjach, tylko umozliwia Ci wybór funduszy, od akcyjnych, przez obligacje, pienięzne, do surowcowych. I to od ciebie zalezy gdzie trzymasz, proste.
3."mam obecnie saldo wpłat 22tys.zł i płacę aktualnie ok.70zł/m-c tytułem kosztów"
odpowiedx: to już kompletne bzdura. 70zł/miesięcznie x 12 równa się 840zł. Opłaty stanowia 2%w skali roku, wiec Twoja inwestycja powinna wynosic ponad 40.000 by w ogóle miec takie oplaty.
4. "ale co to za zarządzanie, skoro wartość mojego portfela zależy w 99% od sytuacji na giełdzie?"
odpowiedź: w 100% sklad twojego portfela zalezy od ciebie...co oczywiscie ma duzo wspolnego z gielda, bo jak jest kryzys to trzymasz w pieniężnych, jak hossa to w akcjach.
5."tak przy spadkach na giełdzie tracę w ciągu dwóch tygodni 35% całego mojego kapitału?!"
odpowiedź: jakbys mieł trochę oleju w głowie to po spadku 5-10% wyszedłbys z akcji i ulokował kapitał w piniadzach, a jakbyś pomyslał i wykorzytstał narzedzia to gdy inni traca na gieldzie 35%, ty w tym czasie na indeksowym bys zarobił 35%, ale to wyzsza jazda.
7."aktualnie po 6 latach w Skandii jestem stratny o 6 tys.zł. a odrobię to tylko pod warunkiem, że giełda to odrobi - bo przecież nie Skandia"
odpowiedź: nie jestes stratny, tylko wartość twoich jednostek jest nizsza, ale po takim zarzadzaniu nie jest to dziwne. Po drugie podejrzewam ze umowe masz na wiecej niz 15, wiec jest jeszcze duzo czasu, ale trzeba się uczyć na błedach, wykorzystywać narzedzia jakie daje Skandia. Zarabiać można nie tylko na wzrostach, ale najwiecej na spadkach. Ale to wymaga myslenia.

Piolecam sie...obiboku

Wszystko OK!Nie mam uwag do opłat bo wszystko kosztuje i godze sie lub nie.Jednak dlaczego jest ta przykrywka na 10% wartosci umowy(polisy)? Przyzwoicie, zwyczajowo i logicznie byloby oczywiscie na 100% wartosci wkladu.Jak ubezpieczenie to ubezpieczenie a nie blazenada.Dlaczego wszystkie artykuly i przepisy sa takie rozwlekle i zawile, ze do uscislenia problemu potrzeba super prawnika za wysoka cene a i tak nic nie poradzil, tylko swoje ble...ble.Dziwie sie,ze nadzor nad ta dzialalnoscia to akceptuje? Przeciez jest tylu niezadowolonych i oszukanych przez posrednikow i doradcow.Dlaczego nie jest to klarowne tylko zawile, a diably siedza w szczegolach? Niech sobie dzialaja jako inwestycyjne OK i przestana oszukiwac naiwnych!

Co do opłat to wyciąg za ostatni miesiac:
2012-01-31 Saldo wpłat i wypłat: 14 672,00 PLN
2012-01-31 Wartość Rachunku Jednostek Funduszy: 12 275,00 PLN

2012-01-19 Wpłata składki 208,00 PLN
2012-01-25 Opłata za zarządzanie Portfelem -9,11 PLN
2012-01-25 Opłata regularna -52,08 PLN

Efekt:
Z 208 zł wpłąconej składki opłaty pochłaniają 61,19 zł co stanowi około 29%. I jakim cudem to ma na siebie zarobić?
Musiliby "fachowcy" zarabiać powyżej 30% aby coś na tym zyskał.
Mam portfel modelowy PM4 i po to płacę za zarządzanie portfelem aby sam się tym nie zajmować. Więc może kolega Łukasz się przymknie ze swoimi dziadowskimi radami. Stanowczo odraszam kontakt ze Skandią i firmą Efect, która namówiła mnie na to [moderacja]. Ja mam zamiar wystąpić na drogę sądową. Pozdrawiam zdrowo myślących.

Witam serdecznie, po przeczytaniu tych wszystkich wpisów, zacząłem zastanawiać się dlaczego wszyscy którzy się tu wypowiadają mają złą opinie o Funduszach firmy SKANDIA. Ci którzy piszą że SKANDIA jest nierentowna i że to jest w ogóle "wałek" w pierwszym roku swojego funduszu zdecydowali się na wpłaty miesięczne, nikt z tych osób nie opłacił funduszu za pierwszy rok z góry i stąd moim zdaniem biorą się te negatywne opinie.
otóż:
opłaty "operacyjne" wynoszą około 12zł miesięcznie
Przyjmując że zdecydowaliśmy się wpłacać 250zł/msc. tzn. 3000zł/rok:

wpłacając 250zł za pierwszy miesiąc, żeby nasz fundusz zarobił na opłaty "operacyjne" musiał by wygenerować zysk w wysokości 4.8%/msc. a co za tym idzie 57.6%/rok (chyba każdy który trochę interesuje się rynkiem finansowym wie że funduszy z takim oprocentowaniem po prostu niema.

Natomiast opłacając fundusz za pierwszy rok z góry, czyli jak przyjęliśmy 3000zł to żeby nasz fundusz zarobił na opłaty "operacyjne" musiał by wygenerować zysk w wysokości 0.4%/msc. a co za tym idzie 4.8%/rok.

Przyjmując że nasz fundusz średnio zyskuje 14%/rok:
gdy zdecydujemy się wpłacać miesięcznie (w pierwszym roku)
to: 14%-57.6%= -43.6%
gdy zdecydujemy się opłacić pierwszy rok z góry
to: 14%-4.8%= 9.2%

Więc moja opinia na ten temat jest następująca:
Gdyby "agent" z którym podpisaliście państwo fundusz poinformował was o tym że wpłaty miesięczne w pierwszym roku są nieopłacalne to było by wszystko w porządku.

Pozdrawiam serdecznie

Witam,
zajmuje się tym rynkiem 5 rok, wszyscy moi klienci posiadający polisę powyżej 1 roku są na plusie-> do udowodnienia.
Moi klienci dostają bezpłatną AT raz w tygodniu i sugestię do zmiany Funduszy Inwestycyjnych uzależnioną od aktualnej sytuacji na rynku.
Przykład sugestii w ostatnim okresie to:
11.07.2011- strategia bezpieczna dal wszystkich ubezpieczeń,
16.01.2012- strategia akcyjna (dla ryzykantów)
13.02.2012- strategia bezpieczna
Poza polisami typu unitlink o których mowa, oferuję swoim klientom inwestycje z rynku publicznego i niepublicznego.

Moim zdaniem problem o którym mowa nie powinien dotyczyć samego produktu lecz sposobu zarządzania, a niestety większość Doradców Finansowych nie zna się na inwestycjach i polega tylko na podpowiedziach Doradców Inwestycyjnych.

Swoją drogą Skandia jest jednym z droższych TU jeżeli chodzi o opłaty za zarządzanie i moim zdaniem powinni to poprawić, ponieważ tracą znaczną część rynku w stosunku do młodszej konkurencji w tym segmencie ubezpieczeń, np: Generali (OmniProfit), czy najmłodszej Nordea(Strateg). Mimo wszystko zdarzają się chętni do zablokowania swoich oszczędności na 30 lat a to właśnie m.in. oferuje Skandia.

Zainteresowanych pomocą zapraszam do kontaktu mailowego:
hubertscioblowski@gmail.com

Pozdrawiam,
HS

Zadziwiające są niektóre komentarze. Tym bardziej, że wszystko zostało już powiedziane przez Macieja – koszty takich polis to większość naszych zysków (potencjalnych).

Tu nie ma co drapać się w głowę? Po przeczytaniu tego posta i pierwszej strony komentarzy nikt nigdy nie zainwestuje w taką polisę.

Jeśli ktoś pisze, że wina leży po stronie zarządzających to kompromituje i siebie i te produkty.

Wpłać od razu 3000 zł – wtedy stracisz tylko 4.8% w roku (minus koszty FI i koszt alternatywny) – dla mnie bomba.

Z takich smaczków to znam jeszcze jeden. Po okresie obowiązkowych składek (5 lat), następuje okres składek nieobowiązkowych. W przypadku gdy nieobowiązkowe składki nie będą wpłacane, opłata za zarządzanie zostaje podwyższona:) Skandia Multiportfel (te starsze). Więcej na http://regularne-oszczedzanie.blogspot.com/.

.

.

Przestudiowałem wszystkie opinie na temat Skandii w tym wątku - i te emocjonalne, i te skalkulowane na zimno. Szkoda, że nie zrobiłem tego, zanim przystąpiłem do tego ubezpiecznia. Wtedy pewnie moja decyzja byłaby na nie.

W moim przypadku ważne było to, że mój bank oferował ten produkt dodatkowo opakowany jako opłata za konto firmowe, więc rzekomo mogłem odpisać sobie każdą składkę od podstawy opodatkowania, czyli na samym starcie być o 18% do przodu na niższych podatkach. To ciekawy sposób na zmniejszenie dyskomfortu wysokich kosztów. A że mam trochę obycia z rynkiem funduszy i giedłdą, nie bałem się aktywanego zarządzania i rozumiałem brak gwarancji kapitału oraz zysku.

Dowiedziałem się jednak, że urzędy skarbowe już zaczęły podważać tę opłatę jako koszt, więc korzyść, o której mówił bank, się nie zmaterializuje. A był to jedyny powód, dla którego warto było bez zastanowienia brać tę ofertę.

Teraz zostałem z "czystą" Skandią (15lat, 7lat składek, 350PLN/mc), z wszystkimi jej zaletami i kosmicznymi opłatami. Ściągnęli mi z konta już dwie składki.

Utrata tej kasy to żaden problem - uznam go za koszt swojej naiwności i łatwowierności, a dzięki wyjściu w drugim miesiącu oczyszczę sobie szybko sytuację z długoterminowym oszczędzaniem. Tylko mimo tych wszystkich głosów sprzeciwu, nawet bez korzyściu podatkowej, którą obiecywał bezpodstawnie bank, ciągle się waham.

Skandia mogłaby być ciekawym uzupełnieniem mojego obecnego portfela, bo widzę, że ich platforma oferuje dość fajne możliwości. Od jakiegoś czasu nie inwestuję w fundusze, a dywersyfikacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ich wysokie koszty zmotywują mnie, żeby obserwować rynek kapitałowy i uczyć się, a to jest przecież wartość sama w sobie. Zdaję sobie sprawę, że nic z tego może nie wyjść.

Myślę, że największym problemem wszystkich niezadowolonych jest nieświadomość, z jaką podpisywali umowy. To wina doradców-sprzedawców - nie tylko nie wyjaśniali gorszych stron umów oraz opowiadali o ponadprzeciętnych zyskach, ale nawet nie wyjaśniali, na czym polega dobre inwestowanie przez takie platformy. W niektórych opiniach widać wciąż brak znajomości podstawowych pojęć, np. fundusze nie mają oprocentowania (jak lokaty), tylko zmienne stopy zwrotu. Albo to, czy musimy kasę zawsze trzymać w ryzykownych funduszach? Oczywiście, że nie musimy - mamy dostęp do funduszy obligacji czy pieniężnych, a nawet lokacyjnych (chociaż te w moim panelu nie są aktywne). Konwersje (czyli zmiana struktury naszych inwestycji, np. z funduszu akcji na fundusz obligacji) są za darmo przez panel internetowy, więc jeśli ktoś chce, może bez problemu reagować na trendy na rynku, korzystaż z hossy, bronić wartości kapitału przed bessą, uśredniać, itp. Co się komu żywnie podoba.

Zgadzam się za to, że Skandia czy Generali powinny trochę bardziej skupić się na informowaniu i uświadamianiu swoich klientów, bo inaczej wielu z nich będzie rozgoryczonych i złych, niestety często nie mając racji. Nie dziwię się zresztą - mają drogi produkt, którego nie umieją używać i który, najprawdopodobniej, zarobi im mniej niż opowiadają doradcy, a może nawet straci. Co do ich restrykcyjnych umów - z przyjemnością zobaczyłbym, jak UOKiK robi im z d... jesień średniowiecza, ale dopóki się to nie wydarzy, wygląda na to, że przed wtopieniem może nas uratować tylko zdrowy rozsądek i czytanie ze zrozumieniem.

Jeszcze nie wiem, czy kończyć Skandię po 2mc czy nie, decyzję muszę podjąć w przyszłym tygodniu.

Tak mnie to wszystko nakręciło przy okazji kupowania Skandii w banku, o którym pisałem na początku, że założyłem blog o finansach osobistych i przyszłej emeryturze:
http://www.mojaprzyszlaemerytura.pl

A jakie są koszty wcześniejszego rozwiązania umowy? Jeśli tylko 700 zł to chyba nie ma się nad czym zastanawiać. Na podlinkowanym przeze mnie blogu autor ma trudniejszy dylemat, więc może tam znajdziesz jakieś wskazówki.

Ogólnie to Twoja opinia jest dość stonowana. Dla mnie rzesza zrozpaczonych właścicieli takich polis starcza za najlepszą rekomendację. Te instytucje obiektywnie musiałyby powiedzieć, że proponowane przez nich rozwiązania wymagają posiadania sporej wiedzy, poświęcenia czasu, że nie dają niczego więcej niż darmowy parasol funduszy inwestycyjnych, w które i tak nigdy nie warto inwestować, z powodu astronomicznych kosztów. Że najlepszy interes zrobi na tym firma oferująca polisę, bo naliczy nam równie wysokie opłaty co fundusze, i że zyski wyglądają jeszcze lepiej w przypadku funduszy zagranicznych, bo nie zapłacą one podatku. I oczywiście, że pewne są tylko ogromne koszty, które przyjdzie nam ponieść z tytułu polisy. Kto by to kupił?

Podobnie banki komercyjne. Ostatnio zerknąłem na ofertę kredytu odnawialnego w mBanku. Sądzę optymistycznie, że może 1 osoba na 1000 potrafi oszacować jak wysokie mogą być koszty takiego kredytu. Zresztą mBank to nie wyjątek, tylko pierwszy z brzegu przykład.

Ciekawy przykład daje też Amber Gold. Zerknij na ich stronę i dowolną lokatę w metal. Nie chodzi mi tutaj o oczywiste wątpliwości (czarna lista KNF - bo depozyty, czy piramidka?), bo trudno ich nazwać instytucją finansową, tylko o najprostszą informację z ich strony:

„Bezpieczeństwo:
- umowa gwarantuje zwrot 100% kapitału plus gwarantowane odsetki
- złoto objęte lokatą jest fizycznie przechowywane”

Ile osób będzie tak „bystrych” żeby zorientować się, że kapitał lokaty stanowi złoto, które później trzeba odsprzedać AG, i że gwarantowane są jedynie odsetki?

Sam ograniczam się tylko do akcji i obligacji. No i przekonałem się całkowicie do „value”. Ale nie podoba mi się, że niektórzy nazywają to „metodą”. Bo to nie jest żadna metoda. I nie jest tak, że „value” musi dać zarobić. Po prostu nic więcej i nic lepszego na rynku już nie dostaniemy.

Obrazek użytkownika Maciej Węgorkiewicz

Łukasz podał bardzo interesujący link do bloga:

http://regularne-oszczedzanie.blogspot.com/

W prawym górnym rogu autor podaje wyniki swoich inwestycji w polisie Skandii. Na dzień 13.03.2012 wpłacił w postaci składek 12930,48zł a wartość netto portfela to 13290,86zł, co oznacza że zarobił 360,38zł. W postaci opłat sama polisa pobrała 1444,39zł. Na pierwszy rzut oka zatem opłaty zjadły 1444,39/(1444,39+360,38)=80% zysku jednak tak naprawdę jest to szacunek niedokładny - część opłat pobrana została wcześniej, zatem należy ją zdyskontować odpowiednią stopą (wcześniejsze pieniądze są warte więcej z powodu zmiany wartości pieniądza w czasie), zatem opłaty zjadły nieco więcej niż 80% wypracowanego zysku.

Teraz - gdyby założyć że autor bloga był kiedyś w takiej sytuacji jak MichalSad, tzn. miał wpłacone 700zł i zastanawiał się czy nie zerwać polisy, prawdopodobnie już teraz wiedziałby co należało zrobić. Wystarczy że oceni czy zarobiłby tyle poza polisą, czy też mniej i do wyniku dodał 1444,39zł nie zapłaconych opłat (korzyść z zerwania polisy) oraz odjął 700zł (strata z zerwania polisy).

Wsadziłem 30 tys.... [moderacja] "doradca" zgarnął kasę - przyszedł kryzys i z przerażeniem patrzyłem jak na łeg na szyję spadają moje fundusze.... pytałem co robić? - czekać.... czekać... no deb... wkońcu przerzuciłem na szczęście i udało mi się wyhamować spadki - za chwilę dostaje od przedstawiciela mail z prośbą bym rozgłosił wśród swoich znajomych jakim jest doskonałem doradcą...no szkoda słów... nie wchodźcie w to!!!!! nic nie zyskacie...

2 miesiące to nic... uciekaj.... lepiej wyjdziesz lokując na loakcie 6,5% w skali roku... (to pewne 5%) - lub idź załóż konto u maklera i graj na giełdzie....

obliczyłem, że gdybym odkładał te pieniądze w banku (6 tys. przez 5 lat) to za 6lat miałbym 34400... a dzisiaj wiem, że w skandi będzie to ok. 32500..
Radek wiśniewski

nie moglem juz czytac tych bredni wiec postanowilem zarejestrowac sie na portalu. skandia to bardzo dobry wybor ale nie dla wszystkich. oplaty sa moze i wysokie w porownaniu do konkurencji lecz to co daje nam skandia rekompensuje ta roznice. Nie czytalem wszystkich postow ale mam wrazenie, ze wasz doradca pan maciej nie ma nawet podstawowej wiedzy na temat inwestowania. program inwestycyjny skandii jest programem dlugoterminowym. nawet po 10 latach oplacania comiesiecznych skladek mozemy miec mniej na koncie niz wplacilismy. to jest normalne. paradoksalnie im gorsza sytuacja na rynku tym dla nas lepiej. jesli gielda leci w dol to kupujemy za te same pieniadze wiecej jednostek. jak gielda idzie w gore sprzedajemy z zyskiem. to trwa latami. taka jest strategia.w skandii podpisujemy umowe np na 20 lat. i nie dziwmy sie ze po 10 latach nie mamy zysku bo na tym to wlasnie polega ze przyjmujemy strategie agresywna i czekamy na spadki zeby jak najwiecej jednostek kupic w jak najnizszej cenie. pod koniec umowy strategia jest zmieniana na stabilna. firma ma tradycje 150 letnia. skozystalo z niej juz z 8 pokolen. gdyby to nie mialo sensu to dawno by upadla. pomyslcie ile bylo kryzysow w ciagu ostatnich 150 lat. przedstawic wam wykresy? cos musi spadac zeby moglo pozniej rosnac. i nad tym wlasnie czuwaja specjalisci. program skandii jest w pelni zautomatyzowany i obsluga musi kosztowac, zeby klient mogl spac spokojnie.

Obrazek użytkownika Maciej Węgorkiewicz


gdyby to nie mialo sensu to dawno by upadla. pomyslcie ile bylo kryzysow w ciagu ostatnich 150 lat. przedstawic wam wykresy?

Tak, poproszę wykres z początków tego 150-letniego okresu. Tzn. może od roku 1865 do roku 1895. Może wyniki jakiegoś portfela modelowego Skandii w tym okresie.

Dzięki.

Strony