ePortfel.com
finanse osobiste, inwestycje

Obligacje gieldowe, spolki dywidendowe

Obligacje gieldowe, spolki dywidendowe

Macieju, zainspirowany Twoimi uwagami na temat kosztow ponoszonych w przypadku inwestycji prowadzonych za posrednictwem TFI postanowilem sprobowac swoich sil na GPW. Mam pytanie, czy zechcialbys w kilku zdaniach napisac swoje spostrzezenia na temat obligacji gieldowych, czym sie kierujesz dokonujac ich wyboru, no co zwrocic szczegolna uwage. Mam tez pytanie odnosnie spolek gieldowych, glownie tych duzych i dywidendowych. Jak myslisz , ktore z nich moglyby sie w dluzszej perspektywie okazac "polskimi odpowiednikami GM"? Bede wdzieczny za wszelkie uwagi i spostrzezenia. Moj portfel jest obecnie bardzo defensywny, akcje to jedynie 11% jego wartosci. Struktura wedlug rodzjow inwestycji jest nastepujaca: gotowka 20%, obligacje skarbowe EDO 15%, TFI 65%. Tak wysoki udzial TFI nawet biorac pod uwage, ze sa to glownie fundusze obligacji sprawia jednak, ze roczny koszt zarzadu przekracza 1,5% posiadanego kapitalu, a przeciez gdy wzrosnie udzial akcji to i koszt zarzadu bylby odpowiednio wyzszy. Czekam na Twoje uwagi i pozdrawiam.

0
Twoja ocena: Brak
Portret użytkownika Maciej Węgorkiewicz

:-)

Obligacje:

Szczególnie zwróć uwagę na coś o czym nikt nie mówi i nawet trudno znaleźć informację, a mianowicie na sposób opodatkowania. Podatki od obligacji którymi obraca na giełdzie indywidualny inwestor są ułożone w sposób po prostu absurdalny. Aby się streszczać powiem tylko tyle: kupuj wyłącznie obligacje zerokuponowe (OKxxxx) i nie trzymaj ich do wykupu ale sprzedaj po koniec notowań na rynku. W przeciwnym razie zapłacisz podatek nie od Twojego zysku ale od wzrostu ceny obligacji od emisji (chyba że zmieniło się prawo).

Rentowność obligacji możesz policzyć sam, ewentualnie użyć narzędzia które jest dostępne w ePortfelu. W tej chwili rentowność zerokuponówek jest w okolicach 5%, także żadna rewelacja (musisz jeszcze odjąć prowizje od handlu), można znaleźć lepsze lokaty.

Akcje dywidendowe:

Twoja chęć szukania "polskich GM" czyli budowy portfela na stabilnych spółkach dywidendowych to zdecydowanie słuszna idea. Szukaj firm dużych i takich które płaciły regularnie dywidendy przez kilka lat, ale również mają perspektywę zysków w przyszłości które kolejne dywidendy umożliwią. Stabilność może być zapewniona przez posiadanie majątku (np. złoża miedzi i srebra jak w KGHM), silną markę (np. Żywiec) czy stabilną branżę (CEZ? PGE?). Kluczowe jest to aby nie zapłacić za dużo za akcje - tu trudno Ci to będzie ocenić, także ogranicz ryzyko nie trafionych wyborów poprzez szeroką dywersyfikację - i po firmach i po branżach. Portfel spółek musisz dobrać sobie sam, jeśli będziesz miał wątpliwości czy Twoje rozumowanie co do konkretnej spółki jest słuszne, możesz śmiało pytać.
Także buduj sobie powoli portfel na wielu spółkach i zbieraj dywidendy, wraz ze wzrostem doświadczenia będziesz inwestował coraz bardziej efektywnie.

Dziekuje:)

Mam po Twoim wpisie następujące wnioski:
1) obligacje-ze względu na opisane "komplikacje" wybiorę prawdopodobnie lokaty, albo też sprawdzone już EDO, gdzie przy oprocentowaniu 6,75% "ryzykuję" utratę 1% przy przedwczesnym wykupie, ale to i tak niezły wynik.
2) Akcje GPW-skorzystałem z Twego wcześniejszego wpisu z 19.06.2009 gdzie opisujesz budowę portfela naśladującego WIG 20, zamierzam na początek wybrać 6 pierwszych spółek z indeksu, one razem mają 60% indeksu, poza tym jeszcze 4 spółki z pozostałej 14, nie podjąłem jeszcze decyzji jakie, a później, ponieważ mam zamiar stopniowo uzupełniać portfel-dywersyfikacja w czasie, będę rozszerzał swój portfel.
3) Wszedłem w ten rok z moim funduszem emerytalnym w następującym składzie: Aviva -akcje 20%, IKE-akcje 80%, gdy WIG zbliżył się do 2500 -zmniejszyłem udział akcji w IKE do 30%, teraz gdy spadł poniżej 2200 pkt, mam zamiar zwiększyć udział akcji o 10% (Aviva do 30%, IKE do 40%) , jeśli WIG spadnie niżej -dokupię proporcjonalnie do spadku więcej akcji. Czy ta strategia to już inwestycja w wartość, czy może spekulacja, a może tylko improwizacja?:)
Raz jeszcze dziękuję za szybką odpowiedź i wszystkie sugestie. Pozdrawiam.

Portret użytkownika Maciej Węgorkiewicz

Lokaty w tej chwili

Lokaty w tej chwili faktycznie są lepszą opcją od obligacji. To się w przyszłości zmieni i wtedy będzie okazja do powrotu do obligacji zerokuponowych (lub też innych jeśli poprawią przepisy).

Zgadza się że kupując największe kilka pozycji masz większość WIG20 w kieszeni i to jest dobre podejście. Będziesz miał sporo w bankach co może być trochę ryzykowne jeśli wierzymy w drugą falę kryzysu (ja nadal wierzę). Przy okazji z tego co mi się wydaje te największe spółki płacą regularnie dywidendy :)

Twoje zmiany alokacji w emerytalnym raczej nie są inwestycją w wartość, bo nie przypuszczam abyś wyceny całego rynku miał dogłębnie zbadane ;) To chyba spekulacjo-improwizacja. To jest ok jeśli starasz się kupować tanio, pamiętaj jednak że to trudna sztuka i póki nie masz doświadczenia, ograniczaj wahania alokacji aby się nie przejechać.

Czas...

Dam sobie jeszcze troche czasu na przemyslenia, a czas to najlepsza selekcja, podobno...:)

Zajmuje pozycje...

Przemyslalem sobie to troche, wchodze stopniowo w akcje GPW, na poczatek za 5% portfela-bo tyle mam teraz wolnych srodkow, potem po 2-3% wartosci portfela miesiecznie -z nowych doplat. Wybralem na poczatek TP SA (glownie ze wzgledu na dywidende i "defensywny" charakter), ponadto Asseco, PGE oraz ewentualnie PGNiG. Kierowalem sie glownie wskaznikami C/Z i C/WK. Srednie wartosci dla WIG 20 obecnie to:C/Z 21,18 oraz C/WK 1.69. Wybrane spolki: TP C/Z 16.66, C/WK 1,23; Asseco odpowiednio 11,45 i 1,00; PGE 12,58 i 1,19; PGNiG -16,88 i 0,39.
Macieju, co o tym sadzisz? Dziekuje za uwagi.

Portret użytkownika Maciej Węgorkiewicz

Sądzę że całkiem w

Sądzę że całkiem w porządku.

Podoba mi się TP SA i Asseco. Nawet sam czasem zastanawiam się czy nie zainwestować w TP SA.

O PGE i PGNiG wiem bardzo niewiele. PGE ma chyba ogromne potrzeby inwestycyjne, będzie zjadało kapitał, zobaczymy jak to będzie z dywidendami i zadłużeniem, nie wiem. Ale za to branża bardzo stabilna.

Ogólnie myślę że jest dobrze.

Pierwsze zakupy

Dziekuje za odpowiedz, jestem juz po pierwszych zakupach-wczoraj i dzis, trafilem niezle, na PGE (kupilem po 22,06) i Asseco(53,80) byly spore spadki, na TP SA byl spory ruch (srednia cena 15,67-rozlozylem zakupy na 2 dni), ale ogolnie uwazam ze przy tak szczatkowej wartosci mojego portfela jaki teraz stanowia akcje, to te ceny niewiele beda znaczyc (mam teraz w akcjach GPW 5%, z tego 3% TPSA, 1% PGE, 1% Asseco). Mysle ze dopiero pod koniec roku osiagne poziom zaangazowania w akcje, ktory bedzie mial wieksze znaczenie (powinno to byc 30-40% portfela). Kolejne zakupy za miesiac.Napisze krotki raport z lutego -na poczatku marca.

Portret użytkownika Maciej Węgorkiewicz

:-)

No, pierwszy miesiąc bardzo zachęcający. Wszystkie kupione przez Ciebie papiery są wyżej i wszystkie trzy planują wypłatę dywidendy, TP SA zamierza przeznaczyć na dywidendę aż 2 miliardy zł:

http://pl.tp-ir.pl/Display.aspx?MasterId=d280ec32-e466-4598-a10c-415ba64...

To wychodzi jakoś 1,5zł na akcję - bardzo duża dywidenda!

Jak widzisz już od początku inwestycji pojawia się pasywny dochód, teraz trzeba rozsądnie rozbudowywać aktywa, ewentualnie reinwestować płynące z firm środki aż uzyskasz satysfakcjonujący stabilny dochód.

Wyglada na to, ze 3 pierwsze

Wyglada na to, ze 3 pierwsze spolki zakupione do portfela okazaly sie rzeczywiscie trafionym wyborem. Wydaje mi sie ze TP SA i PGE okaza sie nim takze na przyszlosc. Jesli chodzi o Asseco to zastanawia mnie dnamika wzrostu i to jak dlugo ta spolka moze tak intensywnie rosnac. Na ta chwile spolka ta wydaje mi sie byc wyceniona znacznie ponizej swej wartosci, szczegolnie na tle rynku. Poza moim portfelem sa nadal dwie wyraznie dywidendowe spolki-KGHM i Zywiec,ale wydaja mi sie dosc drogie obecnie.

Portret użytkownika Maciej Węgorkiewicz

Żywiec piękna spółka, od

Żywiec piękna spółka, od kilku lat mam na nią chrapkę ale cena nie jest wystarczająco atrakcyjna, nawet w czasie kryzysu nie odpuściła. Nie wolno kupować w cenie wyższej niż ta jaką uważamy za atrakcyjną, być może z tego powodu Żywca nie kupię nigdy, ale będzie wystarczająco dużo innych opcji.

Natomiast KGHM przy obecnych cenach miedzi i srebra wcale droga nie jest. Zwróć uwagę że zapłacili prawie 50zł dywidendy przez ostatnie 5 lat. To jest prawie połowa ceny akcji. Życzę każdemu takich inwestycji które zwracają się w dywidendach przez 10 lat :)
Natomiast takie zyski mają przy aktualnych cenach surowców. Ryzyko oczywiście jest że jak ceny się złamią to sytuacja się zmieni. A złamać się mogą, oczywiście. Boję się Chin tak jak już pisałem na blogu. A załamanie Chin to może być załamanie miedzi. I jeśli to nastąpi, to będzie dobry czas do wchodzenia w KGHM bo presja inflacyjna w przyszłości powinna budować wartość surowców wyrażoną w walutach.

Co do Asseco to widzę nadal potencjał. Ale dziwna rzecz się dzieje w notowaniach - tak jakby ktoś sztucznie na koniec dnia podbijał cenę.

Zywiec to moja do niedawna

Zywiec to moja do niedawna pierwsza spolka, ktorej bylem akcjonariuszem, krotko, w 1992 roku, 40 akcji kupionych za ok 1tys pln, niestety dla mnie z przyczyn losowych za szybko sprzedanych. Teraz ten pakiet bylby wart jakies 20 tys plus pewnie 10 tys dywidendy w miedzyczasie. 3000% w ciagu 18 lat, to chyba dobra stopa zwrotu?:). Bylaby, niestety, bylaby...
KGHM-wiem, ze jestem niesprawiedliwy i zbyt emocjonalny w ocenie tej spolki,wskazniki C/Z i C/WK ma konkurencyjne, ale pamietam jakie nie tak dawno jeszcze byly jej ceny, moze skusze sie na jakis maly pakiet, w dlugim terminie nie bedzie to zlym wyborem, ale mocniej zaangazuje sie na spadkach, jesli nastapia.

Jeszcze raz Zywiec...

Na koniec 2 kwartalu 2007(czyli niemal na szczycie notowan GPW) Zywiec mial nastepujace wskazniki: C/Z 15,4; C/WK 15,75. Na koniec 1 kwartalu 2009 (niemal na dnie ostatniej bessy) te wskazniki wynosiliy C/Z 14,7; C/WK 8,43. PO pierwszym kwartale 2010 wynosza zas C/Z 14,2; C/WK 7,45. Zastanawiam sie, czy biorac pod uwage to, ze notowania Grupy Zywiec zachowuja sie dosc "specyficznie" jesli chodzi o wycene C/WK oraz biorac pod uwage stope dywidendy (6-7% rocznie) zakup tych akcji na dlugi czas bylby duzym szalenstwem (bo malym raczej tak, biorac pod uwage kryteria wyceny)? Teoretycznie dywidenda powinna pokryc koszty transakcji po 15 latach...

Portret użytkownika Maciej Węgorkiewicz

Jeśli chodzi o notowania to

Jeśli chodzi o notowania to Żywiec prawdopodobnie nie runął w czasie bessy bo nie był zaleszczony. Spółki o takim małym freefloacie nie są mocno w portfelach funduszy, a wg mnie leszcze to głównie klienci fundów. Podczas kryzysu panika udziela się mało doświadczonym i fundusze muszą sprzedawać aby wypłacać środki klientom. Ja (przewidując kryzys już w 2006 roku) dbałem przed zwałką o to aby nie wchodzić w spółki funduszy, dlatego wyszedłem z bessy obronną ręką (Mennica, Netia).

Jeśli chodzi o wskaźniki to niska wartość księgowa wynika chyba z silnego lewarowania. Jest taka teoria w finansach że spółki o stabilnych aktywach trwałych powinno się zadłużać mocniej niż spółki innowacyjne (stąd często duże zadłużenia spółek użyteczności publicznej). Firmy takie wolą się zadłużyć i wypłacić dywidendę niż finansować z zysków zatrzymanych. Ta teoria ma pewne podstawy, ale tu za mało miejsca abym się rozwodził.

Zatem w Żywcu polityka dużej dywidendy i małej WK jest świadoma, nie podoba mi się jednak to że lewar rośnie z roku na rok. To może (choć nie musi) świadczyć o niebezpieczeństwie tego że nie utrzymają takiej stopy dywidend w przyszłości. Także ostrożnie.
Niemniej jednak zaznaczam że nie badałem spółki zbyt głęboko, piszę tylko na podstawie najbardziej ogólnych danych.

Kupiłem KGHM, TVN, TPSA i

Kupiłem KGHM, TVN, TPSA i ASECCO.

Co do dywidend to zgadzam się w 100% Po świętach rozważałem, czy nie sprzedać portfela i zainkasować zyski (szczęście nowicjusza), ale stwierdziłem, że przynajmniej dla TVN i KGHM nie warto tego robić ze względu na dywidendę.

Zgadzam się z obawami Macieja - ale "wzrośnie, czy spadnie" to chyba ciągły dylemat posiadacza akcji...

"Naszym ulubionym okresem

"Naszym ulubionym okresem trzymania akcji jest wiecznosc". I tego sie trzymajmy:)

Portret użytkownika Maciej Węgorkiewicz

Oczywiście, ale ja -

Oczywiście, ale ja - przyznaję - boję się aktualnych wycen akcji. To tak jest że ten dylemat jest stały. Zatem ja nie jestem wszystkimi środkami na rynku tylko spora część poza.

Dywersyfikacja nie jest idealnym wyjściem (w końcu gotówka jako gotówka zazwyczaj traci wartość), ale niestety nie znam lepszego.

AutoValue20 pokazuje trochę mój sentyment. Tam połowa jest w gotówce...

Na razie intuicja mnie nie zawodzi, w 2007 roku też się bałem:
http://www.eportfel.com/?q=node/31
A pod koniec 2008 roku byłem już odważny:
http://www.eportfel.com/?q=node/291

Póki co wygląda na to że miałem rację.